Kosmate Myśli

Powiedz mi co nosisz, a powiem ci jak walczysz

Marzec 14, 2016 — by Pusiek11

main

Kosmate Myśli

Powiedz mi co nosisz, a powiem ci jak walczysz

Marzec 14, 2016 — by Pusiek11

Kontynuując tradycję notek średnio poważnych o moich ukochanych mordoklepkach, postanowiłam że tym razem na tapetę wezmę ciuchy, w których fighterzy wyskakują do walki. Zwłaszcza, że do dwóch miesięcy trenuję kickboxing i wiem jak koszmarnie wkurzające potrafią być zjeżdżające spodnie. Albo jak piszczy kolega, który postanowił ci pokazać wysokie kopnięcie w karate tylko zapomniał, że ma na sobie zwykłe jeansy. A żeby było ciekawiej, nie zawsze intuicja osób, które na co dzień nie mają wiele wspólnego z przyjacielskim okładaniem się po pyskach, dobrze podpowiada co jest prawdziwie „battle-ready” a co powoduje obtarcia w dziwnych miejscach. Ciuchy, bijatyki i wysokie kopnięcia, czego dziewczyna może chcieć więcej?

Na początek, tak wiem że jeśli chcę zobaczyć realistycznie ubranych zawodników sportów walki, to raczej nie powinnam ich wypatrywać wśród japońskich mordoklepek, a raczej między grami sportowymi od EA. Wszystko prawda, z tym że te wszystkie nudne gry (pardon!) nie mają dla mnie nawet połowy tego uroku co głupkowate bijatyki, w których pani na wysokich obcasach może okładać się z dinozaurem. Zresztą hej! To ma być notka o wstydliwych obtarciach w dziwnych miejscach. Realizmu poszukamy innym razem. A tym razem przyjrzyjmy się głównym kategoriom ciuchów, w jakich biedni wirtualni fighterzy muszą wskoczyć na ring. Auć!

wiem po co przyszedłem i co tu robię

conosisz2

Czyli: Wszelkiego rodzaju stroje do ćwiczeń. Gdzieś między lumpeksem, a Decathlonem. Wszyscy ci nudni goście, którzy na ustawkę ubrali się jakby szli walczyć. Phi!

Dla kogo: Ogólnie dla facetów w mordoklepkach. Każdy z nich ma przynajmniej jeden strój, który da radę uznać za battle-ready, nawet w tak ekstrawaganckiej modowo produkcji jak DOA. Dziewczyny mają gorzej.

Kto nosi to najlepiej: Jin i Kazuya z Tekkena, Ryu i Ken ze Street Fighter, klony Bruce’a Lee z dowolnej bijatyki

Werdykt: Nic lepszego chwilowo nie wymyślono. I chociaż zastanawiam się nad sensem wyskakiwania na gołe klaty z niedźwiedziem (ach, kochany Tekken) to przynajmniej pan w dresach może być pewny że nie będzie cienko śpiewać przy byle kopnięciu. Przy tym przewiewnie, nie krępuje ruchów i chociaż może wygląda dość generycznie (co w takim na przykład DOA spycha cię na sam koniuszek ogona listy najczęściej wybieranych zawodników), ale przynajmniej pod koniec walki będziesz mógł siadać z godnością.

Jestem modelką Playboya

conosisz3

Czyli: co panowie programiści myślą o młodych kobietach, które idą się prać po pyskach. Jednym słowem, bikini!

Dla kogo: młodych, ładnych dziewcząt w japońskich bijatykach. Rzadziej dla panów i tylko w DOA. No chyba, że jak niżej podpisana dorwiecie się do kreatora postaci w Tekkenie i puścicie swoich fighterów na ring w samych gatkach (don’t judge me!)

Kto nosi to najlepiej: cały żeński skład DOA na czele z Tiną i Christie. No i nie zapominajmy, o królowej bitewnych stringów czyli Cammy ze Street Fightera

Werdykt: oj słabo. Pomijając kwestię, że większość z tych wszystkich strojów posiada własne pole grawitacyjne nie pozwalające im się przesunąć ani o milimetr, to takie szmatkowate biustonosze podczas walki mogą wam właściwie zagwarantować, że dostaniecie własnym biustem w twarz. Been there, done that. Poza tym materiał z którego robi się bikini, zazwyczaj nie jest jakimś szczytem przewiewności ani elastyczności i w normalnym życiu dość szybko skończyłoby się to majtkach wpitych tam gdzie nie trzeba. Jednym słowem, dużo, dużo wrednych obtarć. No i depilacja tego wszystkiego to koszmar.

Gdzie mój miecz?!

conosisz4

Czyli: zbroje, stroje ninja, mundury i wszystkie stroje odwołujące się do profesji fightera. Taki fetyszyzm dla grzecznych dziewczynek.

Dla kogo:  praktycznie każdy facet w bijatyce ma przynajmniej jeden strój nawiązujący do powyższego. Jeśli zaliczycie do tego mundurki japońskich uczennic to i większość pań znajdzie coś takiego w swojej szafce cichów przeznaczonych na ring.

Kto nosi to najlepiej: Lars i jego niepraktyczna wg wszelkich standardów zdrowego rozsądku zbroja z Tekkena, Hayate i Ryu w swoich piżamkach z DOA, Dragunov z Tekkena ze swoim cudnym mundurem, którego nie powstydziłby się generał Hux i oczywiście wszystkie panie z DOA.

Werdykt: Na początku, niech pierwsza rzuci kamieniem ta co nigdy nie przebrała swojego ulubionego fightera w mundur korzystając z kreatora postaci! A teraz skoro formalności mamy za sobą, to ze strojami z tej kategorii jest pewien problem. Jasne, ciężka, mało przewiewna zbroja w kontaktowym Tekkenie to ostatnia durnota, a mundurów galowych raczej nikt nie projektował z myślą o walce w zwarciu, ale już standardowe piżamki ninja wydają się całkiem milutkie pomijając oczywiście katany na plecach noszone w celu czysto dekoracyjnym. Umówmy się więc że wskoczenie na ring w trzywarstwowym mundurze skończy się obtarciami w większej ilości miejsc niż ktokolwiek chciałby się do tego przyznać, w zbroi udarem cieplnym (a jak już zemdlejesz to przeciwnik cię zbutuje, tak tylko mówię), a w wariacji na temat stroju ninja będzie wygodnie jak w dresie. Chyba, że jesteście kobietą ninją z DOA. Wtedy wspomnianą wariację dostaniesz z lateksu.

Zadzieram kiecę i lecę!

conosisz5

Czyli: kiecki! Midi, mini, maxi! We wszystkich krojach i kolorach. Bo jeśli iść w bój to tylko świecąc bielizną

Dla kogo: KAŻDEJ kobitki z bijatyki. Dla facetów tylko w wersji „na spodnie” i jako element Stroju Wielkiego Wojownika. No chyba, że się dorwiecie do kreatora postaci.

Kto nosi to najlepiej: Xiaoiu i Lilli z Tekkena, Kasumi z DOA i Chun-Li ze Street Fightera

Werdykt: wiem co sobie myślicie. Wredny patriarchat wepchnął te stada wirtualnych kobiet w kiecki i kazał im w nich wyskoczyć na ring tylko po to by bezkarnie pogapić się na majtki! Ale jeśli spojrzycie na to od drugiej strony to okaże się, że większość z tych sukienek naprawdę jest użyteczna, a całość stroju rozbija się jedynie o buty. W końcu bijąc się w kiecce nie musimy się martwić o obtarcia, a nawet jeśli przeciwnik obejrzy sobie kolor i krój naszych majtek to właściwie jedyne co, to wystarczy go skopać tak, żeby nic nie pamiętał. Sama mam jedną sukienkę, którą założę w ostateczny bój gdy przyjdzie nas wszystkich zeżreć fala zombie.

cool gangsta like daddy

kgb2h

Czyli: wszystko to co wg developerów noszą cool goście. Najczęściej więc jest to moda z wczesnych lat 90. Skóra, fura i komóra.

Dla kogo: facetów w bijatykach, od chłopaczków co ledwo odrośli od ziemi po statecznych starszych panów. Dziewczyny muszą się zadowolić kieckami.

Kto nosi to najlepiej: Jin i Lars z Tekkena, Ein z DOA, każdy podtatusiały facet z bijatyk, żeby pokazać graczom, że nie muszą walczyć zgredem w wieku swoich dziadków

Werdykt: generalnie średnio. We wstępniaku już omówiłam zwodniczość jeansów (złe, zdecydowanie złe), bojowa wartość koszuli jest dość dyskusyjna, a skóra to nie jest jeden z pierwszych materiałów, z których robi się dresy, prawda? Z drugiej strony zdarzają się wyjątki w bojówkach i t-shirtach, które właściwie bez większych strat w postaci obtarć i urażonej dumy mogłyby stanąć w szranki nawet obok wszystkich wyekwipowanych w strój do ćwiczeń. Pomijając oczywiście tragiczne wyczucie stylu.

moda przemija, styl pozostaje

conosisz6

Czyli: pierwsze co mi przychodzi do głowy na myśl o bitce to garnitur lub suknia wieczorowa. Innymi słowy – szlachta edition!

Dla kogo: wyższych sfer, złoli i kobiet upadłych. Duh!

Kto nosi to najlepiej: Kazuya z Tekkena, Chrisie i La Mariposa z DOA, praktycznie każdy Wredny Imperator Świata

Werdykt: tak jak broniłam casualowych kiecek tak suknia wieczorowa plus wysokie obcasy to zdecydowanie zły pomysł. Podrze się to w trzy minuty, a do tego krępuje ruchy, nie trzyma biustu i jest równie wygodne co worek po ziemniakach. Na przeciwnym biegunie stoją za to trzyczęściowe garnitury i krawaty, w których panowie często nie mogą się sprawnie poruszać, a co dopiero walczyć. Jednym słowem obtarcia, obtarcia, obtarcia i pół cyca zza krzaka. Ale za to w jakim stylu!

odczepcie się, mam kaca

conosisz7

Czyli: wszystkie te projekty, które miały trafić do niszczarki, ale jakimś cudem znalazły się w finalnej grze

Dla kogo: dla wszystkich, którzy przegrali w deweloperskiej ruletce

Kto nosi to najlepiej: Lars z Tekkena, połowa obsady DOA, na czele z królową obciachu czyli Chrisie.

Werdykt: Bierzcie połowę.

A na zakończenie, mam nadzieję, że już nigdy nie będzie Wam się grało w bijatykę tak samo :D